Opętanie czy dysocjacja ?

Opętanie oczami religii

Pomimo nieustającego progresu oraz rozwoju naszej cywilizacji, techniki i nauki,  zjawisko opętania nadal pozostaje owiane tajemnicą i grozą. Często zastanawiamy się, a zarazem mamy wątpliwości na temat prawdziwości tego zjawiska. Kościół od wielu setek lat utrzymuje niezmienne stanowisko w tej materii, głosząc, iż opętanie  jest skutkiem  bezpośredniego oddziaływania szatana na człowieka. W opinii kościoła jedyną formą pomocy w takim przypadku jest wdrożenie egzorcyzmów. Zdaniem duchownych takie zachowania jak nieludzka siła fizyczna opętanego, mówienie wieloma językami,   bluźnierstwa wobec Boga i świętych mogą być tylko  efektem  sił nieczystych.  

Opętanie oczami nastolatka

Jako nastolatek uwielbiałem oglądać horrory z głównym motywem opętania. Wraz z wiekiem i nasileniem potrzeb poznawczych, coraz częściej przypatrywałem się tego typu zjawiskom. Uwielbiałem czytać opisy różnych przypadków opętań i wnikliwie poddawałem je  analizie. W procesie zgłębiania informacji zacząłem dostrzegać pewne stałe cechy / prawidła towarzyszące opętaniom. 

Opętane osoby wykazywały dużo wspólnych cech w zakresie stylu wychowania. Zazwyczaj były to osoby wychowywane z dużym naciskiem na aspekt religii, wiary i posłuszeństwa wobec autorytetów ( rodzina – ojciec – Bóg). Innymi słowy, osoby te w okresie dojrzewania, jak i w późniejszym wieku nie wykazywały sprzeciwu buntu wobec rodziców i Boga. Sumienie miały najczęściej przerośnięte i sztywne, stąd również wynikała ta hiperpoprawność. Styl wychowania tychże ludzi zazwyczaj był nadmiernie wymagający i surowy.

Posłuszeństwo wobec Boga....

Bóg i posłuszeństwo wobec niego to były największe wartości. Najmniejsza myśl o sprzeciwie wobec siły wyższej budziła silny lęk,  a  super-ego (sumienie) natychmiast karało umysł osoby buntującej się. Autorytarny i nadmiernie religijny styl wychowania przez wiele lat generował silne emocje i frustrację,  najpierw jako u dziecka, a następnie w postaci lęku i wyparcia w wieku dorosłym. Niestety osoby te nie były w stanie w żaden sposób wyrzucić z siebie złości i sprzeciwu. Ich popędowość była skutecznie hamowana. 

 
opętanie trans leczenie

Zaintrygowała mnie głęboko pewna zależność, dlaczego opętanie najczęściej dotyka ludzi głęboko wierzących i dlaczego to zjawisko nader często występuje w takich miejscach jak kościoły, pielgrzymki i święte miejsca, zawsze w towarzystwie ludzi (miejsca publiczne). Dlaczego nie spotkałem się z opisami opętań ateistów, ludzi obiektywnie źle prowadzących się np. zażywających środki psychoaktywne, łamiących prawo itd. 

Człowiek wystawiany na próbę

W rozmowie z pewnym księdzem, na moje pytanie, dlaczego opętanie dotyka takich właśnie ludzi, uzyskałem odpowiedź, że Bóg bardziej kocha ludzi wierzących i bardziej wystawia ich na próbę.  Nie mogłem zrozumieć jak idealny byt może kochać jednych ludzi mniej, a innych więcej. Kolejne zjawiska i opinie, które w żaden sposób nie były spójne z tym co głosi kościół na temat opętania to fakt, iż w rzeczywistości nigdy i nigdzie nie zarejestrowano audio-wizualnie, aby osoba opętana uprzednio nieznająca języka np. aramejskiego w transie posługiwała się tym systemem językowym. Te rzekome „języki”  to ciąg i zlepek neologizmów nie będącym żadnym systemem językowym. 

Podczas opętania, egzorcyzmów nigdy nie zarejestrowano na nośniku video zjawiska lewitacji czy samoczynnego przemieszczania się przedmiotów.  Wszelkie zachowania typu  warczenie,  silne napięcie mięśni, zmieniony głos, można uzyskać podczas głębokiego stanu hipnozy jak również spotkać w zaburzeniach osobowościowych typu – osobowość mnoga, w której osobowość „gospodarz” uruchamia inne osobowości o innych parametrach wegetatywnych. 

Dysocjacja

W celu pogłębienia  i penetracji poznawczej zjawiska opętania z punktu widzenia psychologii, powinniśmy przyjrzeć się  prymitywnym mechanizmom obronnym zwłaszcza dysocjacji. Dziecko lub osoba, która nie radzi sobie z integracją przykrych treści na poziomie świadomym może jedynie na poziomie nieświadomym z dysocjować się, czyli oderwać, odczepić od swojej osobowości i pozwolić, aby ta część żyła i funkcjonowała autonomicznie. Zjawisko dysocjacji występuje również w osobowości mnogiej.  

Dziecko, które jest wychowywane od najmłodszych lat w wysokich wymaganiach religijnych, nie mogące nawet pomyśleć o buncie, przeciwstawieniu się (nieposłuszeństwo=grzech=piekło),   może uruchomić jedynie mechanizm odszczepienia, dysocjacji pewnej części swojej osobowości i w formie trans-opętania  w sposób bezpieczny dla siebie wyrzucić swoją złość, opluć rodziców, krzyż, użyć najgorszych wulgaryzmów, wykrzyczeć swoją nienawiść do całego świata, a zwłaszcza do Boga. A wszytko to bez ryzyka pójścia do piekła, podświadomie racjonalizując – to nie byłem/ byłam ja -to było opętanie. 

Kultura ma wpływ na zaburzenia

Nietrudno jest więc domyślić się, dlaczego w Europie mamy więcej przypadków opętania, a w Stanach Zjednoczonych więcej przypadków osobowości mnogiej. To kultura i religijność generuje specyfikę wielu zaburzeń. Osoba będąca opętana w miejscu publicznym uzyskuje również inne wtórne korzyści, a przede wszystkim zainteresowanie sobą i skupienie na sobie uwagi. To są klasyczne sytuacje, w których zaprzeczamy swojej złości,  nie kontaktujemy się z emocjami negatywnymi, w obawie przed karzącym i surowym superego.  Jakże ważnym czynnikiem jest zaakceptowanie swojej popędowości Tanatos – ciemnej natury swojego człowieczeństwa. Zaakceptowanie wewnętrznej złości i agresji, aby ten obszar nie zaczął żyć swoim życiem i nie przemówił do nas swoim archaicznym językiem.  Dotknięcie swojego ciemnego obszaru destrudo wcale nie musi implikować działań krzywdzących innych ludzi. Chodzi jedynie o poziom samoświadomości swojej popędowości.     

Pamiętajmy, że diabeł zawsze tkwi w szczegółach.