Kastracja wstydliwej popędowości

Libido i Tanatos

Matka natura wyposażyła nas w potężną biologiczną energię. Energia, dzięki której możemy tworzyć,  przekształcać świat,  powielać gatunek. Z drugiej strony, ta sama energia napędza nas do niszczenia, zabijania i rywalizacji. Innymi słowy pozwala nam „przepychać się łokciami” przez życie, tym samym pokonując szeroko rozumianą konkurencję. Te dwie przeciwstawne względem siebie siły to Libido i Tanatos, siły będące źródłem naszej popędowości.    

Libido to nie tylko energia seksualna, ale w szerszym ujęciu wykraczając poza rozumienie freudowskie to energia życia, tworzenia, pomagania i przetrwania (instynkt samozachowawczy). Z kolei Tanatos to popęd śmierci. To siła niszczenia, zabijania, zawłaszczania, drapieżnej rywalizacji. Ewolucja człowieka i jego człowieczeństwa, jego kultury, odbywa się właśnie dzięki popędom życia i śmierci. 

eros

Mężczyzna a Kobieta

Ostatecznym celem naszej popędowości jest śmierć, zupełna dezintegracja materii biologicznej. Zanim to nastąpi, celem naszej popędowości jest replikacja i przedłużenie gatunku, zapłodnić-urodzić-wychować-umrzeć. Mężczyzna ewolucyjnie jest zaprogramowany na zapładnianie zdrowej, często młodej kobiety. Natomiast kobieta jest zaprogramowana na urodzenie, opiekę i wychowanie potomstwa, a dopiero w dalszej kolejności na wybór silnego, męskiego i zaradnego mężczyznę. A więc cele ewolucyjne kobiet i mężczyzn niestety różnią się. Często słyszymy o publicznym linczu mężczyzn celebrytów, którzy zostawiając żonę dla młodej kochanki, realizują biologiczny program zauroczenie-zapłodnienie-rozstanie. W oczach kobiet, takie zachowanie to apogeum draństwa. W oczach ewolucji to główny, nadrzędny cel naszego gatunku – uniknąć wymarcia gatunku. Pozostałe cele, opinie, osądy to wytwór społeczny, zależny od czasów w których żyjemy oraz od panującego systemu wartości, który jak wiemy jest bardzo zmienny. 

Gdybyśmy pozbawili człowieka jego popędu śmierci, automatycznie odebralibyśmy mu zdolność do rywalizacji, dominacji i walki o swoje potrzeby. Człowiek pozbawiony Tanatos nie byłby w stanie ewoluować, nie przetrwałby konkurencji z otaczającą brutalną rzeczywistością. Wyobraźmy sobie chłopca z wypartą potrzebą tanatos. Jest delikatny, łagodny, ustępujący wszystkim. Chce żyć w zgodzie i harmonii z całym światem. Czy taki człowiek będzie potrafił walczyć o swój głos w środowisku zawodowym ( np. korpo ), małżeństwie? Czy nie będzie łatwym łupem dla rywali silniejszych i drapieżniejszych? 

terapia psychodynamiczna

Zaprzeczanie popędowości

Gdy w średniowieczu narodziła się koncepcja niszczenia i tłumienia ludzkiej popędowości, uważając ją za źródło szatana i zepsucia, będąca obcym wytworem zasiedlającym człowieka, wówczas za wszelką cenę zwalczano popęd libido i tanatos.

Nawet we współczesnych czasach nader często spotykamy się z poglądem, że masturbacja to zło. Same myśli o zdradzie, sadystycznych fantazjach np. o skrzywdzeniu człowieka to zło i patologiczna reakcja. Jednym słowem próbowano i nadal próbuje się wykasować biologiczny program ewolucji. Ludzie kajają się na grupach dyskusyjnych, że za dużo oglądają erotyki, za dużo myślą o seksie itd. Otrzymują zazwyczaj informację zwrotną – jesteś uzależniony od seksu, nie myśl o seksie i zajmij się zbieraniem znaczków, czymś co cię odpręży. Znam osobiście wiele przypadków, gdzie nawet modlitwa jest narzędziem do zagłuszania swojej popędowości seksualnej.   

XIX wiek - Histeria Kobiet

Wiedzą powszechna jest, jak w XIX wieku próby kasacji popędów kończyły się silnymi nerwicami, zwłaszcza u kobiet (nerwica histeryczna).  Pomimo, iż średniowiecze skończyło się, nasza mentalność uwarunkowana historycznie nadal walczy z najsilniejszą energią życia i śmierci. Nadal boimy się, nie potrafimy rozmawiać o seksie, nie akceptujemy w sobie intrapsychicznych fantazji erotycznych, sadystycznych, masochistycznych,  uważając że dobry człowiek to człowiek bez ciemnych myśli.  

Drzemiący w nas potencjał dobra i zła

Popędowość nie jest dobra ani zła, ona jest niezbędna do przeżycia, prokreacji, walki, obrony. Popędowość na poziomie wyobrażeniowym również nie jest zła. To sposób w jaki zarządzamy popędowością określa nas w wymiarze etycznym. Nie raz zapewne byliście świadkami, jak małe dzieci w piaskownicy budowały babki z piasku. Jaka była radość ze wspólnego tworzenia i budowania (libido). A ile było radości, gdy dzieci niszczyły owoc wspólnej pracy, skacząc i depcząc budowle (tanatos). Bez względu na epokę, położenie geograficzne, tanatos drzemie w nas. Czasami energia destrudo uwalnia się w sposób niekontrolowany. Znamy przypadki, gdy ludzie wypierając ją ze swojej świadomości, żyjąc jak wzorowi chrześcijanie, którzy od wielu lat mieszkali ze sobą, tworzyli wspólną społeczność. Nagle po otrzymaniu „zielonego światła” mordują się nawzajem, wymyślając najokrutniejsze formy – WOŁYŃ. To jest cena, gdy żyjemy w iluzorycznej wizji obrazu siebie – człowieka świętego, dobrego. Wówczas tracimy zdolność prawdziwego poznania siebie i zarządzania swoją ciemną stroną – Tanatos.  

Kastrująca matka

Chłopczyk w wieku przedszkolnym oznajmia swojej mamie, iż chciałby na choinkę szkolną przebrać się za żołnierza.   Matka na tę propozycję, stanowczo oponuje i mówi – nie będziesz żołnierzem, nie będziesz bawił się bronią. Broń to narzędzie zbrodni, nie chcę, abyś w przyszłości krzywdził ludzi. Kupiłam ci strój motylka i będziesz motylkiemDziecko stłamszone zaborczą matką, wkłada strój motylka, nakładając na siebie cechy motyla – delikatność i  kruchość. To jest tylko jeden z przykładów, gdy matka kastrująca swojego syna, hamuje w nim popęd tanatos (niezbędny do przeżycia). Chłopiec w przyszłości z dużym prawdopodobieństwem nie będzie potrafił walczyć o swój głos. 

motyl

Wykastrowany mężczyzna

Prawdopodobnie, jako wykastrowany mężczyzna, w wieku dorosłym wejdzie w związek i środowisko zawodowe, w dalszym ciągu będzie kastrowany przez żonę i szefa. Odbierane mu będzie poczucie męskości i sprawczości. Dlaczego we współczesnych czasach mało mówi się o mizoandrii? Jak często mężczyźni obawiający się swojego popędu tanatos, swojej agresji, z łatwością poddają się procesowi kastracji w związkach. Należy pamiętać, iż mężczyzna wykastrowany, ewolucyjnie nie stanowi znaczącej wartości dla kobiety. Zostaje niewolnikiem, chłopcem na posyłki, który ma grzecznie czekać na swój prezent – seks, zgoda na wyjazd na ryby. Natomiast kobiety kastrujące nie są świadome faktu, iż podcinają gałąź na której same siedzą.

Efektem takiego stanu rzeczy jest zjawisko, gdzie coraz częściej to właśnie kobiety dominują, rządzą w łóżku, a mężczyźni przestają być mężczyznami. Stają się ulegli, albowiem inaczej cały świat ich okrzyknie – agresor! Dlaczego tak mało mówi się o agresji kobiecej? Czy popędowość kobiet jest mniejsza ?   

Zarządzanie popędowością

Uważam, aby zarządzać swoją popędowością, najpierw musimy ją w pełni zaakceptować. Jasną i ciemną stronę swojej natury.  Po fazie akceptacji powinniśmy się z nią konfrontować, wsłuchiwać się w nią. Obserwować swoje najciemniejsze fantazje i myśli (kazirodcze, sadystyczne, erotyczne, katastroficzne itd). Następnie na poziomie wyobrażeniowym i wizualizacyjnym, powinniśmy je wyrażać w swojej czystej pierwotnej postaci. Kolejny proces wyrażania siebie to poziom realny i werbalny, realizowany w środowisku pełnej akceptacji ( np. terapia, grupa wsparcia). Proces swobodnego wyrażenia siebie, wizualnie, a następnie werbalnie jest dobrym zaczątkiem do pozyskiwania kompetencji w zakresie zarządzania swoją popędowością. 

To stopniowy proces poznawania źródeł swoich myśli i jak nimi w przyszłości zarządzać, aby nie krzywdzić siebie, ludzi i zwierząt. 

Wówczas dopiero możemy kontrolować swoją popędowość, uwolnić swoje impulsy erotyczne, agresywne, przez lata tłumione „w przebraniu motylka, który w oczach kastrującej matki czy religii, musi być wyłącznie łagodny i piękny, pozbawiony szponów” 

 

Dziękuję za uwagę.